wtorek, 18 października 2016

Bytom Odrzański

   14 kilometrów od Nowej Soli w górę Odry, leży niewielkie miasteczko, historyczna miejscowość - Bytom Odrzański.  Położenie na wzgórzu z opadającą ku Odrze skarpą nadaje temu miejscu szczególny klimat, porównywalny z tym, jaki znamy z odwiedzin Kazimierza nad Wisłą. Można tu zobaczyć urokliwe, kamienne schodki prowadzące do portu, zwane przez miejscowych "Rybackimi", oraz szczególne miejsce - rynek z usytuowanym ciekawie ratuszem (w pierzei, nie centralnie). Cały rynek okalają zabytkowe renesansowe kamieniczki. Ciekawość mogą wzbudzić także inne, cenne zabytki.
   Żywa jest tu pewna legenda o czarnym kocie, który wspomaga szczególnie tych, którzy nadużywszy mocnych trunków, nie mogą trafić do domu. Legendę tę ilustruje rzeźba ustawiona na rynku.
Przejeżdżając z Nowej Soli do Głogowa, koniecznie trzeba tu, choć na chwilę wstąpić. Nie pożałujecie!


sobota, 15 października 2016

poniedziałek, 10 października 2016

Park Krasnala w Nowej Soli

Park Krasnala w nowej Soli.
Widoczna na zdjęciu para, to zdobywcy rekordu Guinnesa na największe krasnale w świecie. Soluś z małżonką Lusią.

Po upadku komuny upadły Fabryka Nici, Dozamet i inne kluczowe zakłady pracy, Nowa Sól stała się miastem bezrobotnych, bez nadziei na przyszłość. Nagle pojawiło się zapotrzebowanie na ogrodowe figury krasnali i innych stworów im towarzyszących. Odbiorcami tych figur byli przeważnie Niemcy, którzy tłumnie przybywali do Nowej Soli, by kupować wspomniane figury. Tak nowosolski krasnal rósł w siłę. Był coraz większy i większy! Udało się! Wydobył miasto z zapaści. Nowosolanie są mu bardzo wdzięczni, więc wybudowali dla niego i małżonki park rozrywki. Bawią się tu głównie dzieci, ale i dorośli znajdą coś dla siebie. Są automaty do gier, jest kawiarnia i pizzeria.
Do Nowej soli można dojechać drogą S3, można także dopłynąć Odrą, po której kursuje wycieczkowy statek LAGUNA.
Nowa Sól i okolice oferują wiele innych atrakcji.

piątek, 7 października 2016

Trogir~Gokartem do Chorwacji (3)

   Południowa część Chorwacji nazywana jest Dalmacją. Znajdują się tu liczne zabytkowe, owiane historyczną sławą miasta, jak Dubrownik, Split i Trogir. Właśnie to ostatnie zwiedziliśmy w pierwszej kolejności. Gród z tradycjami i wieloma zabytkami. Właściwie cały Trogir, to jeden wielki zabytek.
   Miasto, w swej zasadniczej części położono jest na wyspie. Ze stałym lądem łączy je most. Przy moście, w części lądowej usytuowano bazar i ogromny parking.
   Bazar przyciągał turystów schludnymi straganami. Oferowano na nich płody rolne tej ziemi: figi, winogrona, arbuzy, brzoskwinie i inne owoce i warzywa, także wyroby rękodzieła artystycznego i artykuły codziennego użytku. Były też małe kawiarenki oferujące lody, ciasta i kawę.

 Trogir widziany z parkingu
Parking
Kawiarnia na trogirskim bazarze

Po chwili odpoczynku ruszyliśmy do wyspowej części miasta, na której usytuowano starówkę i port.
Po drugiej stronie przesmyku

Starówka urzekała wąskimi uliczkami, wieloma zabytkami i specyficznym urokiem, właściwym dla starych dalmatyńskich miast i miasteczek.

Trafiliśmy też na (w pewnym sensie) polski akcent w Trogirze.
Centralny plac w mieście, nazwano bowiem imieniem...
...Jana Pawła II


Wąskie przejścia pomiędzy ciasnymi podwórkami, pozwalały zaledwie minąć się dwóm osobom. Swoją drogą, ciekawi mnie, w jaki sposób transportowano dawnymi czasy towary. Na własnych barkach?

Na wspomnianych wcześniej podwórkach prezentowano często wyroby okolicznych artystów. Obrazy, rzeźby, artystyczne tkaniny. Jeden obraz, przedstawiający miasto, padł naszym łupem. Artysta sprzedał nam go z własną dedykacją. Bardzo miła pamiątka.
Naszą uwagę przykuwała też ciekawa architektura, no i budulec - piaskowiec.

 Wreszcie dotarliśmy do portu. Obiekt ten broniony był niegdyś przez obronny zamek, obecnie skąpo wyposażony zabytek.
Nabrzeże portowe zdobiła aleja palmowa. Miejsce chętnie odwiedzane przez turystów.
Liczne tramwaje wodne oferowały swoje usługi - wycieczki wokół wyspy. Dotąd żałuję, że nie skorzystaliśmy z tej oferty.

Ciekawość naszą wzbudziły też nisko przelatujące samoloty. Okazało się, że w pobliżu Trogiru znajduje się lotnisko Split. Samoloty, nad portem podchodziły do lądowania na tym lotnisku.

Utrudzeni zwiedzaniem, zasiedliśmy w miejscowej restauracji. Okazało się, że zostaliśmy miło "połechtani" Menu w tym lokalu było także w języku polskim.
W oczekiwaniu na owoce morza, popijaliśmy chłodne miejscowe piwo.

 Wreszcie podano danie główne. Ryby, mule, krewetki i inne "stwory morskie"
Bardzo ciekawe doświadczenie kulinarne.

 W drodze powrotnej przejeżdżaliśmy obok miejscowości Primośten, bardzo malowniczo położonej na półwyspie. To miasto zwiedziliśmy w innym terminie.

Zapraszam do relacji za tydzień.


wtorek, 4 października 2016

Twierdza Wisłoujście

   Przy wejściu z morza do basenu portowego w Gdańsku stoi twierdza, pamiętająca czasy krzyżackie. Z jej baszty roztacza się piękny widok na Westerplatte, Zatokę Gdańską i sam port. Obiekt wart zwiedzania. Przewodnicy oprowadzą po koszarach okalających główny budynek twierdzy, pokażą bastiony, zaprowadzą do lochów i na basztę. W trakcie zwiedzania opowiedzą też o historii tego obiektu. Przytoczą wiele anegdot związanych z tym miejscem i postarają się pobudzić fantazję zwiedzających. Polecam.

Twierdza Wisłoujście w Gdańsku